Na czym zależy prezydentowi?
Rodzina Obamów stara się dobrze odżywiać. Jednak w czasie podróży dzieci jadły chipsy i równie niezdrowe przekąski. Rodzice po prostu nie mieli czasu je dobrze karmić i dbać o ich bilans odżywczy. Rodzice nie stosują wobec nich kar cielesnych , ale mają na przykład ograniczony dostęp do telewizora kiedy ich zachowanie jest niesłuszne. Takie reguły wprowadził w życie prezydent i są one wiążące, spisano je u notariusza. Barack Obama próbował dawać jednej ze swoich córek regularne kieszonkowe, dolara na tydzień, jednak nie udało mu się to do końca. Sam przyznaje, ze jego żona krzyczy na córki i on także czasami im nie folguje, ktoś w końcu musi trzymać dyscyplinę w domu. Najbardziej małżeństwu zależy na tym, ze gospodarka USA podniosła się z kryzysu tak szybko jak to tylko możliwe i żeby ich córki nie były rozpieszczone.
Podobne strony: Barack Obama i nie tylko.